Znajomy polecił mi Polę. Skontaktowała mnie z asystentką, która będzie dla mnie idealna. Pola ma nosa do „parowania”. Dzięki asystentce przygotowaliśmy kampanię Black Friday, podczas której ogłosiliśmy nowe szkolenie (wykupione na pniu). Koncentruję się na tym, w czym jestem najlepszy, a asystentka to project manager, product manager, marketer i nawet sprzedawca w jednym.
