You are currently viewing Praca na swoim to wolność i odpowiedzialność

Praca na swoim to wolność i odpowiedzialność

Cześć Aneta. Znamy się bardzo dobrze, pracowałaś w BrandAssist jako Wirtualna Asystentka prawie 2 lata. Powiedz, z czym kojarzy Ci się praca zdalna?

Przede wszystkim z elastycznością. To praca, która nie przywiązuje Cię do jednego miejsca, stałej pory i wciąż tych samych współpracowników. Pracując zdalnie, z domu o wiele łatwiej połączyć pracę z rytmem własnego organizmu w ciągu dnia, z własnym rytmem produktywności. I nawet jeśli pracujesz od rana do wieczora, to wiesz, że to twój wybór, a nie nakaz kogoś innego. To daje poczucie wolności. Choć wiadomo – wolność, to też duża odpowiedzialność. Gdy nie wykonasz zaplanowanych zadań, nie oddasz projektu, to wina jest zazwyczaj tylko Twoja, a nie szefa czy koleżanki zza biurka.

Czyli są też wady pracy zdalnej?

Oczywiście. Żadna praca nie jest bez wad. Praca z domu wymaga dużej samodyscypliny. Ten, kto pracuje z domu wie, jak czas potrafi przeciekać przez palce. Panować nas swoją produktywnością to wielka sztuka. Praca zdalna to do tego praca w samotności, bez przerw na kawę w firmowym bufecie ani plotek z ekipą z sąsiedniego pokoju. Gdy przechodzi się z etatu na prace zdalną, trzeba do tego przywyknąć. Kick-offy i telekonferencje nie zastąpią jednak spotkań na żywo.

Kilka lat temu coś się stało. Pracowałaś na etacie, jako nauczyciel w szkole i pewnego dnia stwierdziłaś, że rzucasz wszystko i zakładasz własną działalność gospodarczą? Opowiedz początki swojego rozwoju.

Tak jak mówisz – pewnego dnia stwierdziłam, że nie chcę przez kolejnych 20 lat pracować w tradycyjnym modelu edukacyjnym i zaczęłam szukać sposobu, aby to rzucić. Nie było łatwo. Jak odnaleźć się na rynku pracy po kilkunastu latach na etacie? Co mogłabym robić innego z moimi umiejętnościami? Umiałam obsługiwać platformę WordPress i wybrałam się na kurs Eweliny Muc WP dla zielonych.

Podczas kursu dowiedziałam się o Twoim kursie dla Wirtualnych Asystentek. Pomyślałam, że może warto przyjrzeć się bliżej temu zajęciu. Przeszłam kurs. Następnie otrzymałam od Ciebie propozycję pracy dla BrandAssist.

Jednocześnie cały czas zastanawiałam się, w czym chciałabym się specjalizować, bo od początku czułam, że taka bardzo ogólna koncepcja wirtualnej asysty to dla mnie za mało konkretnie. W naturalny sposób z racji wykształcenia ciągnęło mnie do pracy ze słowem, z komunikacją i postanowiłam pójść w kierunku copywritingu i webwritingu. Za sobą mam kursy Ewy Szczepaniak Pisz tak, żeby sprzedawać oraz Zostań copywriterem. One mnie utwierdziły w przekonaniu, że copywriting, elementy content marketingu i obsługa WordPressa to moje główne umiejętności, jakie chcę oferować.

Oczywiście przejście z etatu na własną działalność to było pokonanie pewnych etapów. Ostrożnie stawiałam kolejne kroki, wciąż zastanawiając się czy to już ten moment. Ale na szczęście w końcu to się stało.

Wiele lat pracowałaś tylko w jednym miejscu. Pomysł na zmiany przyszedł do Twojej głowy kiedy tuż przed 40-tką. Nie bałaś się? Co motywowało Cię do zmiany?

Myślę, że 40-tka to bardzo dobry moment na podejmowanie przełomowych decyzji, bo jesteśmy w stanie podjąć ryzyko zmiany, ale jednocześnie robimy to w sposób bardzo świadomy. Ja podjęłam ryzyko porzucenia etatu, bo stwierdziłam, że dla mnie są inne, ważniejsze wartości – poczucie niezależności. I oczywiście, że się bałam. Cały czas się boję. Choć to może bardziej ekscytacja nieznanym. Wiem, jak bardzo wiele wyzwań jeszcze przede mną.

Jakie były twoje 3 pierwsze kroki, jakie podjęłaś, aby zmienić swoje życie zawodowe i spróbować jako Wirtualna Asystentka?

Twój kurs, praca w BrandAssist i założenie własnej działalności. Kurs dał mi podstawową wiedzę. BrandAssist doświadczenie. Własna działalność – odwagę do dalszego rozwoju.

Czy czujesz się bardziej Wirtualną Asystentką czy bardziej freelancerem? Jaką masz obecnie specjalizację?

Hm. Wirtualna asystentka jest freelancerem, więc to się nie wyklucza. Ale rozumiem, że chodzi Ci o to, czy określam siebie w tym momencie jako wirtualna asystentka. Tak jak mówiłam, moja oferta skupia się na copywritingu i pracy w WordPressem. Zadania stricte administracyjne nie są moim konikiem ? Nie wiem więc, czy jeszcze mieszczę się w formule wirtualnej asystentki.

Jak myślisz, w którą stronę pójdzie branża WA. Jakie są Twoim zdaniem zagrożenia i szanse?

Myślę, że zdalne wsparcie biznesów online będzie coraz bardziej popularne. Przedsiębiorcy coraz bardziej doceniają ten rodzaj współpracy, a wirtualne asystentki staną się coraz lepiej wykwalifikowane w obsłudze różnorodnych narzędzi online. Oczywiście popularność zawodu wiąże się z dużą konkurencją na rynku, co ma swoje dobre i złe strony – mobilizuje do ciągłego podnoszenia umiejętności, ale też powoduje zaniżanie stawek.

Nie rzuciłaś od razu wszystkiego, ale dzisiaj pracujesz obecnie jako swój własny szef. Jak się z tym czujesz? Jesteś dumna? Ilu obecnie Klientów obsługujesz?

No oczywiście, że jestem dumna. Bycie swoim własnym szefem to świetne uczucie, choć mam świadomość, że wiąże się z zupełną odpowiedzialnością za swoje działania, m.in. za pozyskiwanie klientów. Teraz pracuję głównie jako copywriter dla agencji marketingu internetowego, a poza tym pojawiają się zlecenia od indywidualnych klientów.

Co Twoim zdaniem było najtrudniejsze, aby zacząć zdobywać klientów?

Uwierzenie w siebie. Myślę, że z tym borykają się wszyscy freelancerzy na początku. Takiej pewności negocjowania, rozmowy z klientami trzeba się nauczyć, żeby dobrze prezentować własną ofertę. No i wycena własnej pracy też stwarza problemy.

W jaki sposób uwierzyłaś w siebie?

Cały czas jestem w tym procesie ? Ważni są ludzie, którymi się otaczasz, gdy zaczynasz rozwijać własną działalność. Trzeba przyglądać się tym, którzy są o 2, 3 kroki przed Tobą i czerpać z nich inspirację. Jednak nic tak nie buduje wiary w siebie, jak po prostu solidnie wykonane zlecenie i pochwała klienta. Trzeba więc po prostu zacząć działać.

Dziękuję Ci za rozmowę i inspirację. Życzę powodzenia!


Aneta Łacwik – copywriterka, wirtualna asystentka. Działa pod marką Wysłowiona.
W sieci znajdziesz ją na stronie WYSLOWIONA.PL

Podziel się tym tekstem
Share on Facebook
Facebook
Pin on Pinterest
Pinterest
Tweet about this on Twitter
Twitter
Share on LinkedIn
Linkedin

Dodaj komentarz