You are currently viewing Moją specjalizacją są kwestie techniczne

Moją specjalizacją są kwestie techniczne

Co robiłaś wcześniej? Kim byłaś, kiedy nie byłaś WA? Masz bardzo barwną historię. Kiedy książka?;) 

Zanim zostałam WA, pracowałam w muzeum i pewnie pracowałabym do emerytury, gdybym nie urodziła dzieci i tym samym przewartościowała całe swoje życie właśnie pod kątem moich córek 🙂

Zaczęłam szyć akcesoria dla dzieci i postanowiłam je sprzedać, a żeby sprzedawać w Internecie, musiałam się tego Internetu nauczyć 😉 I krok po kroku uczyłam się wieczorami, gdy córki już spały.

Na szczęście nie udała mi się sprzedaż tych akcesoriów, a ja weszłam w kolejny projekt pod nazwą “Inspirujące mamy” – cykl bezpłatnych webinarów dla mam, z którego wciąż się wiele uczę i moje uczestniczki też 🙂 Aż któregoś razu trafiła mi się jedna, potem druga współpraca – otworzyłam się na pomaganie innym osobom, które mogły skorzystać z moich umiejętności i mojej wiedzy, wcześniej nabytych dla samej siebie.
I tak to się potoczyło – nowe współprace się zaczynały, inne kończyły, a jeszcze inne trwały.


Jak szlifowałaś swoje obecne umiejętności? Masz specjalizację? Nie przeszkadza Ci to, że zajmujesz się tylko jedną kwestią? 

Moją specjalizacją są kwestie techniczne – strony, sklepy, platformy kursowe na WordPressie. Tak jak mówiłam wcześniej, najpierw uczyłam się tego wszystkiego dla siebie samej, by tworzyć własne projekty, ale ten aspekt techniczny zaczął mnie pociągać – czułam wielką satysfakcję, ucząc się nowych rzeczy i przechodząc na wyższy poziom znajomości WordPressa.

I uważam, że będąc WA, warto mieć specjalizację, bo wtedy skupiasz się na jednej, ewentualnie dwóch ścieżkach, i jesteś w stanie pogłębiać swoją wiedzę w tych zakresach.
Przyjmując zlecenia różnorodnych zadań, trudno znaleźć czas na dogłębne poznanie danej dziedziny. Dlatego absolutnie mi nie przeszkadza, że mam specjalizację, bo w mojej specjalizacji technicznej jest tyle kwestii, że nie ma czasu się nudzić 🙂 Wciąż napotykam nowe wyzwania, przez co zawód Wirtualnej Asystentki jest dla mnie bardzo satysfakcjonujący 🙂


Wspominałaś w naszej prywatnej rozmowie, że miałaś w pewnym momencie przesyt pracy zdalnej. Co to było? Jak się to ujawniało i co wtedy zrobiłaś?

Przesyt był wtedy, kiedy pracowałam jeszcze na etacie, gdyż po prostu brałam na siebie za dużo.
Nie dość, że praca etatowa, potem jeszcze zlecenia, gdzieś resztkami wolnego czasu prowadziłam mój projekt, a przecież cały czas jestem jeszcze mamą i żoną – trudno pogodzić to wszystko w jedną całość.

Musiałam z czegoś zrezygnować i częściowo zawiesiłam swój projekt, ale też nie szukałam nowych zleceń, bo wiedziałam, że nie podołam.
Nie można mieć wszystkiego, nie zmieniając niczego.

Praca na swoim, w tym także praca zdalna, ma to do siebie, że gdzieś z tyłu głowy wciąż masz listę zadań, które musisz zrobić. Trudno czasem “wyjść” z tego, jak z pracy etatowej, bo pracę zdalną masz na wyciągnięcie ręki – wystarczy włączyć komputer, sprawdzić pocztę.

Nie można mieć wszystkiego, nie zmieniając niczego.


Dlaczego w takim razie wróciłaś do pracy jako WA?
  

Wróciłam, bo sytuacja rodzinna się zmieniła. I postanowiłam wtedy, że będę próbować zdobywać zlecenia na całego. Chciałam również zrezygnować z etatu, bo ta praca przestała mnie już satysfakcjonować, ale największym motorem zmian były moje dzieci. Pomogło mi również bardzo pojawienie się większej ilości zleceń – czułam, że z czasem będzie jeszcze lepiej.


Dlaczego uznałaś, że ta praca jest dla Ciebie?

Chciałam być niezależna, pracować na własnych warunkach, rozwijać się i pomagać. Bycie WA daje właśnie taką możliwość.
Dostałam też pozytywny feedback, że to, co robię, jest potrzebne dla moich klientek, że chcą ze mną dalej współpracować – to zawsze uskrzydla do dalszej pracy! 


Kto był Twoim pierwszym klientem? Jak wielu musiałaś stracić, aby być dzisiaj tak pewną siebie osobą? 

Nie jestem w stanie określić dokładnie, kto był dokładnie pierwszy, bo w tym samym okresie zaczęłam jednocześnie współpracę z dwiema różnymi klientkami 🙂 I współpraca z każdą z nich zakończyła się około dwóch miesiącach. Ale krótko po tym zaczęłam współpracę z klientką, z którą pracuję do dzisiaj – więc to jest już wieloletnia współpraca 🙂

Pamiętam, że nie czułam się pewna siebie, jak przestałam pracować dla tych pierwszych klientek – podkopało to moją wiarę w to, czy dobrze robię. Ale w miarę, jak pojawiały się kolejne osoby, ta pewność siebie wzrastała.


Co robisz, kiedy czujesz, że nie pasujecie do siebie z klientem? Masz swój ulubiony typ? 

Moja specjalizacja sprawia, że często moje zadania są projektowe. Stąd łatwiej mi z taką osobą, z którą czuję, że współpraca dobrze nie idzie, łagodnie się rozstać. Czasem mam wrażenie, że od dłuższego czasu to ja wybieram moje klientki 😉
Wiem, z kim chciałabym współpracować i jeśli nadarza się okazja, zdecydowanie to wykorzystuję i staram się rozpocząć współpracę. Dróg do wymarzonych klientów jest kilka i warto być proaktywnym w tej kwestii 🙂


Jesteś mamą 2 córek. Jak godzisz rolę wirtualnej asystentki oraz rodzica? Masz jakieś porady dla kogoś, kto dopiero zaczyna lub zastanawia się nad tym? 

Pracuję projektowo przede wszystkim, dlatego udaje mi się godzić rolę mamy i WA w różny sposób – czasem pracując wieczorem, najczęściej tak organizując dzień, bym miała czas na pracę, a córki miały zajęcie.
Nie jest to często łatwe, ale też łatwiejsze dla mnie, bo córki są coraz starsze i dość samodzielne.

Jeśli ktoś zaczyna lub zastanawia się nad tym, mając malutkie dzieci, to mogę tylko poradzić, by dobrze przemyśleć sprawę i zobaczyć, jakie ma zasoby organizacyjne, by być WA. Ale na pewno warto spróbować, by zobaczyć, czy ta praca nam odpowiada – jeśli oczywiście czujemy, że chciałybyśmy zostać WA.


Jak myślisz, jak rozwinie się branża WA w Polsce? Będzie więcej klientów czy już raczej tylko spadek? 

Branża WA w Polsce bardzo prężnie się rozwija. Mam wrażenie, że boom na WA jest jeszcze przed nami. To młody zawód u nas w kraju. A sytuacja społeczna często zmusza do zmiany podejścia przez pracodawców, dzięki czemu otwiera się dość szerokie pole dla Wirtualnych Asystentek.

Warto pamiętać, że każda z WA ma ograniczone moce przerobowe, dlatego uważam, że miejsca dla nowych osób jest jeszcze dużo.


Dziękuję Ci za rozmowę i inspirację. Życzę powodzenia!


Lidia Kardaszwirtualna asystentka. Specjalizuje się w usługach technicznych. W sieci znajdziesz ją na stronie: www.lidiakardasz.pl

Podziel się tym tekstem
Share on Facebook
Facebook
Pin on Pinterest
Pinterest
Tweet about this on Twitter
Twitter
Share on LinkedIn
Linkedin

Dodaj komentarz